Niebezpieczny plastik

Nie da się go uniknąć, zaśmieca planetę, czas biodegradacji jest bardzo długi. Mimo to góry śmieci rosną. Utylizacja jest kosztowna, spalanie ich na własną rękę powoduje wydzielania wielu toksycznych substancji.
Okazuje się, że mamy lepszy i gorszy plastik. Skoro nie mamy wyjścia lepiej wybierać mniejsze zło. Niektóre plastiki są na prawdę groźne. Chyba nikt nie chce kupować jedzenia w toksycznych i szkodliwych  opakowaniach. Jogurty i deserki dziecięce są pakowane w w kubeczki z oznaczeniem PS, to polistyren, widziałam jogurty z kubeczkach z oznaczeniem 6 PS.

Najgorszy plastik kryje się pod numerem 7. To BPA czyli Bisfenol A.
Cyfry zawsze znajdują się na opakowaniu w trójkąciku ze strzałkami.


Bisfenol A występuje głównie w poliwęglanowych butelkach, kładem przypomina estrogen. Jego gromadzenie w organizmie może powodować nawet choroby nowotworowe. Butelki do karmienia niemowląt bardzo często mają w składzie Bisfenol A! Mimo zagrożeń to jedna z najbardziej rozpowszechnionych substancji na świecie.
Związek ten może mieć wpływ na choroby serca, zaburzenia hormonalne, otyłość, nadpobudliwość i zaburzenia mózgu. Nawet niewielkie stężenie w organizmie przyczynia się do rozwoju nowotworu, jest to potwierdzone badaniami naukowymi.

Najczęściej występuje w:
-butelkach dla dzieci, talerzykach, kubeczkach, smoczkach.
-opakowaniach na wynos, pudełka, sztućce.
-żywicach epoksydowych wyścielających puszki z napojami i żywnością konserwową.
-kosmetykach, jako przeciwutleniacz.
-sprzęcie medycznym.
-przyborach kuchennych.
-szkłach do okularów.
-wielkich dystrybutorach na wodę.
-przemyśle elektronicznym i samochodowym.


Po przeczytaniu książki "Mordercza gumowa kaczka" zaczęłam nerwowo przeglądać wszystko co miałam w domu. Wcześniej zwracałam głównie uwagę na oznaczenia opakowań z żywnością i kosmetykami. Niestety niebezpieczna może okazać się deska do krojenia, miski, pojemniki na żywność, formy do pieczenia, kubki, zabawki. Podejrzliwie można też spojrzeć na kanapę czy szafki w kuchni. Nawet jeśli wyrzuciłabym wszystko z nadzieją, że uda mi się wrócić na łono natury, nic z tego. Wielu już tego próbowało szczególnie w latach 60. i 70.  Niestety od zanieczyszczenia środowiska naturalnego nie ma ucieczki. I pomyśleć, że w domu czujemy się najbezpieczniej! Sami musimy o siebie zadbać.

Przytoczę tu wyliczankę ze wspomnianej książki, która pomoże unikać szkodliwych produktów:

4, 5, 1 i 2 cała reszta jest dla mnie zła

Warto zapamiętać, albo przykleić na lodówce i mieć to na uwadze podczas zakupów.
Nie wygramy z potężnym przemyłem, ale dobrze zwracać uwagę po jakie produkty sięgamy. W niektórych krajach jest znacznie "bezpieczniej". W Anglii wiele razy spotkałam oznaczenie PS 6. 
Jak widać nie tylko skład produktu ma znaczenie, liczy się też opakowanie. Czytajcie uważnie etykiety.
Bardzo istotne jest nasze podejście do problemu. Oczywiście wprowadzenie zmian w liście zakupów może pomóc naszej rodzinie ograniczyć ilość przyjmowanych toksyn, ale ważne są zmiany na szeroką skalę. Musimy być świadomymi konsumentami. 

Na koniec kilka wskazówek:
- zdejmij zasłonkę prysznicową z PCV i powieś na jej miejsce zasłonkę wykonaną z recyklingowanego poliestru lub włókien naturalnych.

-wyłącz z prądu odświeżacze powietrza, większość zawiera szkodliwe ftalany. 

-pozbądź się teflonowej patelni, zwłaszcza jeżeli jest porysowana.

-unikaj produktów oznaczonych jako "antybakteryjne" i zawierających triklosan.

-unikaj wkładania plastikowych pojemników do mikrofalówki.

-jedz świeże owoce i warzywa, przetworzone kupuj w szklanych pojemnikach zamiast w puszkach.

-upewnij się, że w żłobku czy przedszkolu Twoje dziecko nie jest narażone na kontakt z bisfenolem A. 

-kupuj urządzenia elektroniczne nie zawierające PBDE.

-nie kupuj wody mineralnej, ani innych napojów w plastikowych butelkach, które stały na słońcu.

-nie korzystaj z rękawów do pieczenia w piekarniku.

-wybieraj mleko, kefiry, jogurty w szklanych opakowaniach. Niestety nie są one szeroko dostępne.

Bardziej dociekliwym polecam książkę "Mordercza gumowa kaczka", zapewniam,że po przeczytaniu już nigdy nie spojrzycie tak samo na tytułową gumową kaczkę.


Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger