Olejki Alterra


Czytałam o nich wiele dobrych opinii i kupiłam dwa kiedy tylko miałam okazję. Moja opinia jest jak najbardziej pozytywna:)


Olejek awokado z granatem  się sprawdził, ale zapach mnie drażnił. Raczej do niego nie wrócę.
Pokochałam za to drugi zapach, limonka z oliwką jest bardzo orzeźwiający i wprawia mnie w dobry nastrój.
Są wydajne i niczym nie ustępują większości droższych olejków. Dobrze natłuszczają i odżywiają skórę. Dozownik pozostawia wiele do życzenia, butelka szybko robi się tłusta, ale następnym razem po prostu przeleję do buteleczki z pompką.
 Stosowałam je na całe ciało, tylko na noc, bo olejki nie wchłaniają się szybko. Ma to swoje zalety, bo zmusza do wykonania masażu skóry, a już po miesiącu widać jego dobroczynne działanie:)
Dodawałam je też do peelingów cukrowych, wystarczyło zaledwie kilka kropel, żeby uzyskać intensywny  zapach.
Sprawdziły się również w pielęgnacji  włosów, zostawiam je na całą noc i rano myję głowę. Włosy łatwo się rozczesują, są miękkie i pachnące. Oleje z alterry nie obciążają moich włosów, widzę poprawę ich kondycji :) Taką kurację stosuję raz lub dwa razy w tygodniu.
Olejki są świetne i mają bardzo przystępną cenę, do tego posiadają certyfikat.  Na pewno kupię kolejne dwie wersje zapachowe.
Nie dziwię się dobrym opiniom. Niebawem wypróbuję kolejne:)
Pozdrawiam!
Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger