Shell Lip Balm
Nie mogę się obejść bez balsamu do ust, zawsze muszę mieć jakiś przy sobie. Do tego lubię piękne przedmioty i dlatego skusiłam się na shell lip balm. Długo się zastanawiałam, które wybrać. Zamówiłam klasyczną muszlę i drugą trochę mniejszą w ciemnym kolorze. Przyszły do mnie pięknie zapakowane, każda muszelka w oddzielnym woreczku.
Są unikalne i całkowicie naturalne :) Do wyboru mamy sześć muszli, w różnych kolorach i rozmiarach. W środku znajdziemy małe, urocze lusterko i organiczny balsam do ust, skład jest bogaty- olej kokosowy, olej z dzikiej róży, wosk pszczeli, olej jojoba, olej macadamia oraz masło mango. Dobrze nawilża i pozostawia lekko błyszczące usta.
Można go nosić w torebce, albo jako gustowny naszyjnik czy breloczek. Pięknie się prezentuje, zebrałam mnóstwo komplementów nosząc je.
Muszle po całych wakacjach wyglądają całkiem dobrze, kiedy wykończę już cały balsam na pewno napełnię je ponownie jakimś domowym mazidłem. Liczę, że długo mi posłużą.
Kupiłam je na początku wakacji, ale nie robiłam o nich wpisu, ponieważ nie było wtedy możliwości dostania ich w Polsce. Od niedawna ruszyła sprzedaż na cały świat, przesyłka jest droga, przychodzą aż z Australii. Zawsze można pomyśleć o zamówieniu zbiorowym. Gdyby ktoś miał ochotę można je dostać tutaj.
Jestem nimi zachwycona:) Myślę, że sprawdzą się nie tylko latem.
Pozdrawiam!