Raw Gaia

Wczoraj po powrocie do domu otrzymałam małą paczkę z prezentem:) Szybko otworzyłam i oto co znalazłam..


Ogromnie się ucieszyłam:) To mój pierwszy "surowy" kosmetyk, nie licząc olejów zimno tłoczonych. Dzięki procesowi produkcji z niskich temperaturach kosmetyki Raw Gaia zachowują najcenniejsze składniki jak  witaminy, antyoksydanty, minerały i zasadnicze kwasy tłuszczowe. Producent zapewnia też o życiodajnej energii płynącej z tych kosmetyków. 
Zachęcił mnie fakt, że wszystkie kosmetyki wykonywane są ręcznie, do ich użycia wykorzystywane są jedynie składniki tłoczone na zimno, organiczne, wegańskie, nie zawierające chemicznych dodatków i nie testowane na zwierzętach.
Raw Gaia jest z jedną z najbardziej etycznych firm na świecie.

W ich ofercie znajdziemy kosmetyki do pielęgnacji twarzy, ciała, włosów, oleje do masażu, olejki eteryczne. Oferta jest bogata.
Użyłam kremu do twarzy, ale po jednym zastosowaniu nie mogę się jeszcze wypowiedzieć.
Prosty słoiczek ładnie się prezentuje.


Skład jest świetny: Masło kakaowe, olej brzoskwiniowy, olej z wiesiołka i olej z dzikiej róży. Do tego 3 olejki eteryczne: róża, lawenda i palmarosa. Tylko tyle! Można śmiało spróbować zrobić taki krem z domu.
Idealny na nadchodzące przymrozki. 

Słyszeliście kiedy o tej marce? Więcej informacji możecie znaleźć TUTAJ.
W przyszłości na pewno jeszcze czegoś spróbuję:) 

Pozdrawiam!
Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger