Kurs metamorfozy z Ewą Chodakowską :)
Wczoraj udało mi się pojechać na spotkanie z Ewą Chodakowską z Katowicach. Były dwa treningi i mnóstwo motywacji, do tego spotaknie z panią dietetyk:) Ewa na żywo robi jeszcze większe wrażenie, znajduje czas dla każdego.
Do tej pory nie odbierałam jej jako trenerkę kilerkę, ale już rozumiem skąd biorą się takie określenia. Mimo, że jest ciągle uśmiechnięta i motywuje jak na płytach, na żywo wygląda to trochę inaczej. Głośnym krzykiem motywuje do ćwiczeń i nie pozwala odpuszczać! Trzeba to przeżyć, żeby zrozumieć :) Każdy może znaleźć własne tempo, byle się nie zatrzymywać.
Na początku był trening z Ewą, trwał około godziny. Cztery rundy po 3-4 ćwiczenia. Większość ćwiczeń była dobrze znana tym, które ćwiczą przy jej płytach. Przy pierwszym ćwiczeniu traciłyśmy oddech, potem było trochę lżej :) Nikt nie mdlał, po terningu wszyscy fruwali ze szczęcia.
Było nas około 180, Ewa była zachwycona frekwencją.
Po krótkiej przerwie mieliśmy spotkanie z panią dietetyk " Musisz jeść, żeby schudnąć". Mówiła o podstawowych zasadach zdrowego odżywiania, dowiedziałąm się paru ciekawych rzeczy. Omawiała podstawowe składniki naszego odżywiana- węglowodany, tłuszcze i białka, przy okazji wspomniała także o wpływie cukrów na ogranizm. Większość dziewczyn wszytko dokładnie notowała.
Kolejna godzina- trening z Lefterisem, partnerem Ewy. Już dawno tak dobrze się nie bawiłam:)
Dokładnie tak powinny wyglądać lekcje w-f w szkołach, wtedy nikt nie chciałby zwolnienia. Było trochę lżej niż z Ewą. Jak widać na zdjęciu byliśmy podzieleni na dwie grupy, w czasie kiedy jedna ćwiczyła druga miała chwilę na złapanie oddechu. Lefteris ma duże poczucie humoru, momentami mówił po polsku, wyszło rewelacyjnie.
Na koniec wszycy położyliśmy się na podłodze i mogliśmy pomedytować słuchając głosu Ewy:
"Jesteś piękna, możesz mieć wszytko, możesz być kimkolwiek zechcesz..."
Podsumowując było świetnie:) Polecam każdemu, na pewno jeszcze się wybiorę na takie spotkanie, warto było jechać do Katowic.
Po wszystkim był czas na zdjęcia i rozmowę. Ewa miałam czas, żeby uściskać każdego, porażała nas pozytywną energią. Doładowałam się i będę wypatrywać kolejnych warsztatów. Więcej informacji o warsztatach można znaleźć tutaj.
Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do aktywności :)
Do tej pory nie odbierałam jej jako trenerkę kilerkę, ale już rozumiem skąd biorą się takie określenia. Mimo, że jest ciągle uśmiechnięta i motywuje jak na płytach, na żywo wygląda to trochę inaczej. Głośnym krzykiem motywuje do ćwiczeń i nie pozwala odpuszczać! Trzeba to przeżyć, żeby zrozumieć :) Każdy może znaleźć własne tempo, byle się nie zatrzymywać.
Na początku był trening z Ewą, trwał około godziny. Cztery rundy po 3-4 ćwiczenia. Większość ćwiczeń była dobrze znana tym, które ćwiczą przy jej płytach. Przy pierwszym ćwiczeniu traciłyśmy oddech, potem było trochę lżej :) Nikt nie mdlał, po terningu wszyscy fruwali ze szczęcia.
Było nas około 180, Ewa była zachwycona frekwencją.
![]() |
https://pl-pl.facebook.com/chodakowskaewa |
Po krótkiej przerwie mieliśmy spotkanie z panią dietetyk " Musisz jeść, żeby schudnąć". Mówiła o podstawowych zasadach zdrowego odżywiania, dowiedziałąm się paru ciekawych rzeczy. Omawiała podstawowe składniki naszego odżywiana- węglowodany, tłuszcze i białka, przy okazji wspomniała także o wpływie cukrów na ogranizm. Większość dziewczyn wszytko dokładnie notowała.
Kolejna godzina- trening z Lefterisem, partnerem Ewy. Już dawno tak dobrze się nie bawiłam:)
Dokładnie tak powinny wyglądać lekcje w-f w szkołach, wtedy nikt nie chciałby zwolnienia. Było trochę lżej niż z Ewą. Jak widać na zdjęciu byliśmy podzieleni na dwie grupy, w czasie kiedy jedna ćwiczyła druga miała chwilę na złapanie oddechu. Lefteris ma duże poczucie humoru, momentami mówił po polsku, wyszło rewelacyjnie.
Na koniec wszycy położyliśmy się na podłodze i mogliśmy pomedytować słuchając głosu Ewy:
"Jesteś piękna, możesz mieć wszytko, możesz być kimkolwiek zechcesz..."
Podsumowując było świetnie:) Polecam każdemu, na pewno jeszcze się wybiorę na takie spotkanie, warto było jechać do Katowic.
Po wszystkim był czas na zdjęcia i rozmowę. Ewa miałam czas, żeby uściskać każdego, porażała nas pozytywną energią. Doładowałam się i będę wypatrywać kolejnych warsztatów. Więcej informacji o warsztatach można znaleźć tutaj.
Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do aktywności :)