Niespodziewana przesyłka:)
Ostatnio ciągle brakuje mi czasu na włączenie komputera, wpisy robię w notatniku, żeby pomysły mi nie uciekły. Niebawem je przepiszę.
Kiedy wróciłam do domu czekała na mnie miła niespodzianka:) Paczka, której zupełnie się nie spodziewałam, koleżanka której czasem wysyłam polskie kosmetyki do Anglii zrobiła mi miły prezent:)
Marka balance Me przypadła mi go gustu kiedy mieszkałam w Wielkiej Brytanii. Stosowałam głównie produkty do ciała, nie miałam nic do twarzy, teraz mogę wypróbować żel i krem do twarzy, krem pod oczy i balsam do ust. Już nie mogę się doczekać testowania:)
Krem do rąk z Neal's Yard Remedies wypróbowałam od razu, pięknie pachnie:) Uwielbiam tą firmę, oby kiedy te kosmetyki były dostępne u nas!
Najbardziej oczarowały mnie różane perfumy w sztyfcie z Lush'a. Mają delikatny, pudrowy zapach. Nie mogę się od niech oderwać. Dziękuję Kochana!!
Niedługo napiszę jak się sprawdziły te kosmetyki, balance Me można kupić w Polsce, reszty niestety nie.
Do usłyszenia:)