Zimowy niezbędnik
14:14
28
Burt's Bees
,
do ciała
,
do twarzy
,
do włosów
,
ecospa
,
Figs and Rouge
,
Lavera
,
masło shea
,
Pielęgnacja
,
Sylveco
,
Tołpa

Cześć!
Dziś przygotowałam kilku zimowych ulubieńców, te kosmetyki ratują mnie kiedy za oknem jest bardzo zimno.
Na pierwszym miejscu znalazły się gęste masła- masło shea jest niezastąpione. Ma wiele zastosowań, niedawno zrobiłam zapas, za 100 ml zapłaciłam około 17 zł. Chroni przed mrozem skórę i włosy. Używam go też jako krem do rąk i na skórki. Mieszam je z moim kremem na dzień. Jest bardzo wydajne.
Masło z avokado kupiłam po raz pierwszy na razie dobrze się sprawdza. Zapach jest delikatny, dobrze rozprowadza się na skórze. Na razie tyle mogę o nim powiedzieć. Za 50 g zapłaciłam 11,50 zł.
Dziś przygotowałam kilku zimowych ulubieńców, te kosmetyki ratują mnie kiedy za oknem jest bardzo zimno.
Na pierwszym miejscu znalazły się gęste masła- masło shea jest niezastąpione. Ma wiele zastosowań, niedawno zrobiłam zapas, za 100 ml zapłaciłam około 17 zł. Chroni przed mrozem skórę i włosy. Używam go też jako krem do rąk i na skórki. Mieszam je z moim kremem na dzień. Jest bardzo wydajne.
Masło z avokado kupiłam po raz pierwszy na razie dobrze się sprawdza. Zapach jest delikatny, dobrze rozprowadza się na skórze. Na razie tyle mogę o nim powiedzieć. Za 50 g zapłaciłam 11,50 zł.
Pomadki ochronne mam zawsze przy sobie, teraz używam brzozowej z betuliną marki Sylveco i sztyftu z Burt's Bees. Oba dobrze się sprawdzają:)
Olej ze słodkich migdałów zastępuje mi balsam do ciała, 2-3 razy w tygodniu nakładam go także na twarz. Olej ze słodkich migdałów ma bursztynowy kolor i delikatny zapach. Zawiera kwas oleinowy, linolowy oraz witaminy: A, B1, B2, B6, D i E.
Mocno nawilża skórę i wygładza ją.
O kremie z Lavery pisałam już tutaj, bardzo go lubię:) Podobnie jak masełko Coco Vanilla z Figs& Rouge, czasem nakładam je na twarz. Skutecznie nawilża skórę pod oczami. Uwielbiam jego słodki zapach.
Na koniec maseczki do twarzy, moja ulubiona to ostatnio maska-kompres hydrativ z Tołpy.
Kupuję ja w saszetkach, nie wiem czy jest dostępna w tubce, jeśli ją spotkam na pewno kupię większe opakowanie. Wygładza i nawilża skórę. Nakładam na twarz grubą warstwę, wtedy działa skuteczniej.
Różana maseczka w Lavery ładnie pachnie i dobrze nawilża. Niestety jest ciężko dostępna.
To już wszystko, dajcie znać jaki jest Wasz niezbędnik zimowy. Do usłyszenia:)
Pozdrawiam!