Serum silnie nawilżające Clochee

Cześć!

Silnie nawilżające serum marki Clochee używałam niemalże codziennie od kilku miesięcy i już pora na opinię. Znacie markę Clochee? Kilka razy już o niej wspominałam, polecam ciekawy wywiad z jedną z założycielek- klik. Ciekawa i inspirująca historia marki sprawia, że jeszcze bardziej lubię te kosmetyki. 



Skład: Aqua**, Glycerin*, Hydrolyzed Sodium Hyaluronate*, Sodium Hyaluronate*, Aqua (and) Hydrolyzed Corn Starch (and) Beta Vulgaris (Beet) Root Extract*, Sodium Dehydroacetate***
*certyfikat Ecocert, 
**surowiec naturalny, 
***zaaprobowany przez Ecocert


Serum posiada aż dwa rodzaje kwasów hialuronowych: wielkocząsteczkowy działa na powierzchni skóry silnie wiążąc w niej wodę. Dzięki temu bardzo mocno nawilża i wygładza zmarszczki. Zwiększa przenikanie substancji czynnych w głąb skóry.
Natomiast kwas hialuronowy małocząsteczkowy, obok kolagenu jest najważniejszym składnikiem skóry, dlatego nie powoduje alergii. Jego zdolność do wiązania i zatrzymywania wody utrzymuje nawilżenie w głębszych warstwach skóry. Nawilżona cera staje się jędrna i gładka. Wygląda zdrowiej i młodziej.



Zadaniem serum jest nawilżenie i odżywianie skóry. Dodatkowo producent obiecuje wygładzenie, złagodzenia podrażnień i poprawę napięcia skóry. Mam skórę mieszaną w kierunku tłustej, jednak dobre nawilżenie to podstawa mojej pielęgnacji. 

Na początku zwróciłam uwagę na piękne opakowanie, prosta buteleczka z pipetką wygląda bardzo elegancko. Serum ma gęstą konsystencję, przypomina żel i jest bardzo, bardzo wydajne. Zaledwie 2-3 krople wystarczą do pokrycie całej twarzy, szyi i dekoltu. Szybko się wchłania i spełnia obietnice producenta. Dobrze nawilża i napina skórę, zostawia ja gładką i przyjemną w dotyku. Sięgam po nie codziennie rano od kilku miesięcy i jestem zachwycona. Czasem stosuję samo serum i nie muszę używać kremu. A kiedy nakładam na nie krem bb czy krem z filtrem nic się nie roluje. Czasem nakładam je też na noc, wraz z kremem nawilżającym Clochee.

Serum dobrze poradziło sobie z nawilżeniem mojej skóry, kiedy stosowałam kwasy, udało mi się uniknąć suchych skórek na twarzy. 
To najlepsze serum do twarzy jakie do tej pory miałam. Trzeba jedynie uważać z ilością, przy zastosowaniu większej porcji serum twarz jest lepka przez cały dzień. 

Minusem może być jedynie cena- 135 zł za 30 ml, ale jego wydajność ją rekompensuje. Wystarcza na kilka miesięcy codziennego stosowania. Można je znaleźć TUTAJ. To na pewno nie będzie moje ostatnia buteleczka. 




Znacie markę Clochee? Stosowałyście serum, jak się sprawdziło?

Pozdrawiam!
Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger